Czy ktoś kiedyś zastanawiał się dlaczego niemieccy turyści, przechadzający się po wrocławskim czy krakowskim rynku są tacy energiczni i pełni życia? A może dlaczego mają tak nienaganną, różową cerę??? Porównując wspomnianych turystów do naszych polskich staruszków możemy śmiało stwierdzić, że ich temperament, radość życia i świetlista cera znaczącą się od siebie różnią.

Za to wszystko może być odpowiedzialna witamina B12 (inaczej kobalamina)!

Witamina ta jest m.in. antydepresantem, odpowiadającym za zły lub dobry nastrój, zmęczenie, rozdrażnienie. Jej prawidłowy poziom świetnie wpływa na koloryt skóry i mocne włosy, a niedobór prowadzi do anemii.

Dlaczego więc nasi dziadkowie nie cieszą się gładką, różową cerą i nieustającą energią?

Problem tkwi w nieodpowiednim wchłanianiu witaminy B12. Niestety z wiekiem organizm ludzki traci zdolność całkowitej absorpcji tej witaminy w wyniku uszkodzenia błony żołądka i dlatego należy ją suplemetować. Nawet odpowiednia dieta nie jest wówczas w stanie zapewnić prawidłowego poziomu tego antydepresantu.

Skąd więc niemieccy staruszkowie mają te cechy, których brakuje naszym seniorom?

W Niemczech wiedza o suplementacjach i wszelkich technikach farmakologicznych jest po prostu większa niż w Polsce. Powszechnie stosowana jest tam suplementacja witaminą B12 wśród starszych ludzi i wegan, którzy również powinni ją suplementować.

Więc jeśli pragniecie Państwo pozbyć się ziemistej, szarej cery, a nadto znacząco poprawić jakość swojego życia, swoich rodziców czy dziadków, zdecydowanie polecam zaopatrzyć się w witaminę B12.