Z uwagi na to, że każdy organizm jest inny, zupełnie wyjątkowy, potrzebuje innego paliwa do działania. Dla jednych najlepszym śniadaniem będzie białkowo-tłuszczowe, pozostali mogą czuć się lepiej po śniadaniu z węglowodanami. Przykładem może być osoba z insulinoopornością, dla której jedynym dobrym rozwiązaniem będzie śniadanie białkowo-tłuszczowe, które uchroni ją przed nagłym skokiem cukru we krwi – taki skok byłby nie odpowiednim rozpoczęciem dnia, gdyż od rana taka osoba zbierałaby niechcianą tkankę tłuszczową, natomiast śniadanie białkowo-tłuszczowe pozwoli jej tę tkankę gubić.

Wniosek jaki możemy wyciągnąć jest taki, że nie dla wszystkich owsianka czy sałatka owocowa będzie dobrym rozwiązaniem, a nadto niestety tylko pogorszy sytuację. Dodam, że posiłek białkowo-tłuszczowy pomaga utrzymać dłuższe uczucie sytości i zwyczajnie nie czujemy głodu przez dłuższy czas.

Poniżej przedstawiam idealne rozwiązanie dla takiego posiłku: kabanosy (koniecznie z dobrym składem-polecam bezglutenowe z firmy Konspol), jaja sadzone i sałatka warzywna, a do tego sos z jogurtu greckiego, czosnku granulowanego, pieprzu i niewielkiej ilości soli.