Zaparcia… ilu z Was ma z tym problem? Mniemam, że wielu…Pewnie powiecie: „po prostu tak już mam, pogodziłem/am się z tym”. Nic bardziej mylnego. Wcale nie musisz mieć problemu z wypróżnianiem, a ja Ci powiem jak sobie pomóc.

Pozostawię oczywistą kwestię aktywności fizycznej i spożycia odpowiedniej ilości błonnika pokarmowego, którego powinniśmy zjadać w granicach 25-40 gram dziennie. To jest podstawowy warunek w zwalczaniu zaparć. Bez względu na to czy go spełniamy czy nie, możemy podkręcić swój metabolizm i popchać to co zalega w naszych jelitach.

Przekażę Wam 2 sposoby, które  najlepiej zastosować równolegle, tym bardziej w tych „trudniejszych” przypadkach:

I- ciepła woda z sokiem z cytryny (z sokiem, a nie z plastrem cytryny). Sok z cytryny (nie mylić z kwaskiem cytrynowym) można zakupić w sklepie lub jeśli masz ochotę i czas, wycisnąć samemu. Najlepiej wlać do szklanki 0,5-1 cm soku i zalać ciepłą wodą. Tak sporządzony napój możesz w zasadzie pić o każdej porze, ale pijąc go na czczo z samego rana najefektywniej pobudzisz swoje trawienie. Dobrze sprawdzi się także jako napój do obiadu czy kolacji.

4110213463

II- nasiona babki płesznik lub/i babki jajowatej. 2-3 razy dziennie sporządzaj napój mieszając 2-3 łyżeczki nasion ze szklanką wody, możesz popić drugą szklanką samej wody, ponieważ bardzo ważne jest nawodnienie w tym przypadku, aby kolokwialnie mówiąc „nie zatkać się”. Ten sposób niestety ma taką wadę, że konsystencja napoju, przypominająca galaretę, śluz, może zniechęcać, ale jest to kwestia przyzwyczajenia. Z czasem czynność picia owego napoju przestaje być problemem. Po paru dniach picia tych nasionek, które są do tego ogromnie zdrowe, zobaczymy efekty.

dsc_0809-1024x954