Jeśli czujesz się ciężko, niekomfortowo, masz wzdęty, obolały brzuch, puchniesz i najchętniej wskoczyłabyś pod koc i spędziła ten czas w samotności, nie martw się, jest na to rada.

Wskazane przeze mnie objawy, które najczęściej ujawniają się w czasie miesiączki lub podczas upałów, pokazują, że możesz zmagać się z zatrzymywaniem wody w organizmie.

Podpowiem Ci jakie kroki powinnaś podjąć, aby pozbyć się tego problemu lub ograniczyć go w dużym stopniu.

Krok I – Pij więcej wody!

Ten punkt jest najważniejszy i nie możesz go zbagatelizować. Wbrew pozorom to małe spożycie płynów prowadzi do magazynowania się wody w naszym organiźmie. Wyobraź sobie, że musisz przeżyć tydzień mając w torbie tylko 2 bochenki chleba. Wiadomym jest, że nie zjesz całego bochenka w ciągu 1 dnia, gdyż wiesz, że będzie Ci on potrzebny na kolejne dni. Odrywasz kawałek na śniadanie, mówiąc „następny zjem na II śniadanie, albo nie, poczekam do obiadu i zjem większy kawałek”. W efekcie na obiad zjadasz jeszcze mniejszy kawałek, aby resztę zostawić na porę większego głodu. Jednym słowem magazynujesz jedzenie, które masz, aby nie zabrakło go gdy dopadnie Cię głód. Tak samo zachowuje się nasz organizm. Wiedząc, że znów nie dostanie od Ciebie wody, magazynuje to co już mu dałaś, aby mieć na później. Stąd właśnie biorą się obrzęki i opuchlizny, a Ty czujesz się jak nadmuchanybalonik. Organizm gromadzi wodę w tkance podskórnej na zapas, aby uniknąć odwodnienia.
Dzieje się tak wtedy, gdy przyjmujesz mniej niż 1 litr płynów dziennie. Odpowiednia ilość płynów jaką powinnaś dostarczać swojemu organizmowi to ok. 2 l. Najlepiej jak będziesz piła wodę często, ale małymi łykami. Organizm będzie wtedy „spokojny” odczuwając ciągły dostatek wody.

c63a599ae03ad7d0a36554cd8c46bb42640000

Krok II – Ogranicz spożycie soli!

To druga podstawowa kwestia związana z tym problemem. Sód obecny w soli działa jak gąbka – chłonie wodę, wysysa ją z komórek i transportuje do przestrzeni międzykomórkowych co w efekcie powoduje opuchliznę. Unikaj spożywania produktów wysoko przetworzonych, pełnych soli i dodatków chemicznych. Nie używaj w swojej kuchni przypraw typu Vegeta czy Kucharek, a sól niech będzie tylko sporadycznym dodatkiem do potraw, np. do ugotowania ziemniaków, do których też nie musisz sypać dużo soli, wystarczy pół łyżeczki. Ostatnio na półkach sklepowych możemy zobaczyć wiele rodzajów soli. Ja osobiście polecam w związku z omawianą dolegliwością sól niskosodową.

Krok III – Ruch!

Znajdź czas przynajmniej 30 minut 3 razy w tygodniu na aktywność fizyczną. Idealnie sprawdzą się także spacery, które nie tylko poprawią Twoje krążenie, ale również uwolnią Cię od stresów nagromadzonych w ciągu dnia. Ruch jest niezwykle ważny, pobudza krążenie krwi i usprawnia przepływ limfy, zapobiegając zastojowi płynów w naczyniach.

3 powyższe kroki są konieczne do wdrożenia w życie, aby pozbyć się zatrzymywania wody w organizmie lub, aby przynajmniej zmniejszyć dolegliwości z  tym związane. Nadto pomocne będzie także ograniczenie spożywania alkoholu, jedzenie warzyw i owoców oraz produktów obfitujących w potas. Zastosowanie tych wszystkich zaleceń znacząco poprawi Twoją jakość życia.

Nadto ważnymi aspektami w walce z zatrzymywaniem wody w organizmie mogą być także:
-nadmiar białka w diecie co prowadzi do zakwaszenia organizmu i obciążenia nerek
-przemęczenie
-choroby nerek, dlatego polecam wykonać niezbędne badania w tym zakresie
-spożywanie nabiału – warto wykonać test i odrzucić nabiał z naszej diety przez jakiś okres
-leczenie hormonalne
-tzw. jedzenie śmieciowe-konserwanty, chemia, nadmiar sodu
z17862481qdorosla-osoba-zyjaca-w-umiarkowanym-klimacie-przec