Za pewne wielu z Was dbających o dietę bezglutenową kusiło, aby w końcu upiec tego typu bułki. Mnie także zachęciły przepisy widoczne w internecie, dlatego przygotowałam to „cudo”. Co o nich myślę? Hmm… na pewno jest to jakaś alternatywa, którą od czasu do czasu można zastosować, aczkolwiek jak dla mnie smak ciecierzycy jest w nich zbyt wyraźny. Dodatkowo użyłam sody zamiast proszku do pieczenia, co jeszcze bardziej uwydatniło niepożądany dla mnie smak. Mimo to – nie mówię takim bułkom nie – ale koniecznie należy zastąpić sodę proszkiem do pieczenia, może dodać jakieś zioła, a wtedy ich smak będzie z pewnością lepszy:) Zachęcam do wypróbowania przepisu, bo może akurat dla Was to będzie świetne rozwiązanie.

Składniki:
-2 jaja
-garść pestek dyni
-2 łyżeczki mielonego lnu lub ziaren siemienia lnianego
-puszka ciecierzycy
-odrobina oleju rzepakowego
-pół łyżeczki proszku do pieczenia
-szczypta soli himalajskiej

Odsączoną ciecierzycę zblenduj z jajkami, lnem, solą i proszkiem do pieczenia, dodaj pestki dyni i wymieszaj łyżką. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni, rozłóż na blaszce papier do pieczenia i posmaruj olejem za pomocą pędzelka. Nałóż łyżką 3 kule z masy i piecz ok. 30-40 minut.

Z sałatką i twarożkiem typu grani smakuje całkiem nieźle:)

20170125_134808