Nieskromnie przyznaję, że tym razem wyszedł mi przepyszny😍 Planowałam zupę dyniową, ale dynia… przepadła, więc musiałam na szybko improwizować😀 A, że w lodówce uśmiechał się do mnie świeży brokuł…
Wystarczyło podsmażyć pokrojoną cebulę z czosnkiem, dodać różyczki brokuła i trochę wody, wszystko dusić do miękkości, zblendować, dodać serek Philadelfia, doprawić i ponownie zmiksować.
U mnie jako dodatek sprawiła się kapka śmietany, koperek i domowe grzanki z patelni 😉