Pomyślicie – dietetyk jada parówki? Hmmm…. Otóż tak:) Od czasu do czasu pojawiają się one w mojej diecie, ale nie są to parówki z 30-40% zawartością mięsa, lecz z min. 83%, a nawet 97%. Takie parówki są dobrym rozwiązaniem np. podczas insulinooporności, kiedy dużo lepiej jest je zaserwować zamiast klasycznej owsianki, która od rana podniesie poziom cukru we krwi.
 
Składniki:
190 g Cebula
30 g Ketchup
15 g Musztarda
10 ml Oliwa z oliwek
1 g Papryka chili, suszona
1 g Sól Himalajska
60 g Parówki z kurczaka / z szynki
1 g Pieprz mielony
 
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Cebulę pokrój w pióra i zeszklij na oliwie, możesz w trakcie podlać odrobiną wody. Gdy zmięknie dodaj przecięte na pół i wzdłuż parówki wraz z przyprawami, podsmaż, a na koniec dodaj ketchup i musztardę, wymieszaj i nałóż na talerz.